Bankowóz - czyli duża kasa sposobem na VAT w osobówce?
Jak to szło? Bogatemu to nawet byk się ocieli? Tak. Okazuje się, że prawdą jest to i w podatkach. Jeśli tylko wozimy dużą kasę samochodem, lub jak mówi Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9.09.2011 (Dz. U nr 166 poz 1128) - polskie i zagraniczne znaki pieniężne, czeki, weksle lub inne dokumenty zastępujące w obrocie gotówkę, srebro, złoto, kamienie szlachetne, możemy sobie zafundować Bankowóz typu C.
Co nam to da? Otóż dzięki temu, że ograniczenia o odliczaniu podatku VAT zawarte w wart. 3 ust 1 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transpo
rcie drogowym (Dz. U. Nr 247, poz. 1652), nie dotyczą pojazdów specjalistycznych możemy odliczyć cały VAT.
Jeśli więc kupujemy samochód osobowy za 40 tys. zł netto możemy odliczyć 6 tys. zł VAT – zgodnie z ustawą 60 % nie więcej niż 6 tys. „Tracimy” więc raptem z 5 tys. zł nieodliczone. W samochodzie za 200 tys. netto. mamy już 46 tys. zł VAT. Jesteśmy w plecy 40 tys. Czyli o ile „biedny” musi się dwa razy zastanowić czy gra w bankowóz warta jest zachodu, o tyle bogaty może zyskać tyle, że chyba warto. Z czym się więc je taki samochód. Co ciekawe importer Infiniti proponuje taką przeróbkę już w salonie.
Samochód taki zostaje wyposażony dodatkowo w:
- pojemniki specjalistyczne do przewozu środków pieniężnych wraz ze stojakami – umieszczone w bagażniku
samochodu.
- dodatkową instalację alarmową, immobiliser oraz System monitoringu GPS.
Pomijając te pojemniki alarm, immobiliser czy System GPS to i tak wymóg ubezpieczycieli przy takiej wartości samochodu. Tak więc samochód taki nie różni się w znaczący sposób od innej osobówki, a VAT w kieszeni.
Podsumowując. Jeśli tylko chcemy kupić stosunkowo drogi samochód osobowy, a możemy udowodnić, że wozimy nim np. pensje pracowników, lub utarg ze sklepu to taki zakup wydaje się uzasadniony. Zresztą jak mówi stara anegdota podatkowa: Czy można nie płacić Vat-u? Można. Do pierwszej kontroli.
Jak to szło? Do odważnych świat należy, ale ja tam bym kupił pick-up'a.
Marcin Szymański
Ps. Mała uwaga na koniec. Przy takim samochodzie polecam leasing. Przy zakupie za gotówkę czy w kredycie liczyć się musimy z faktem, że amortyzacja samochód specjalistycznego to 14 %. Czyli VAT oki, ale na dochdówce popłyniemy. Aczkolwiek nie aż, tak bo ty nie ma ograniczenia 20 tys. euro jak w amortyzacji normalnej osobówki.











